Więcej niż modne nowinki
2011-07-01 09:12
Na rynku szkoleniowym tak jak w branży tekstylnej każdy sezon przynosi inną modę. Rozmowa z prof. Krzysztofem Obłójem.
„Puls Biznesu”: Te same teorie zarządzania sprzedaje się co rusz w innych opakowaniach. Czy marketingowy recykling starych teorii nie jest wprowadzaniem klientów w błąd?
Prof. Krzysztof Obłój: Trzeba rozróżnić dwa rynki: akademicki i korporacyjny. Pierwszy nie przepakowuje teorii – sprawdza je, uzupełnia, neguje. Drugi – potrzebuje nowości, innowacji, idei. Nie da się produkować nowych konceptów bez końca. Zresztą prawdziwie nowe idee są rzadkie. Dlatego przepakowywanie i odświeżanie produktu, którym są znane od lat pomysły i trendy, jest naturalnym procesem na rynku zarządzania. Rządzą tu te same reguły, co na przykład w branży odzieżowej. I nie ma w tym nic złego, jeżeli robi się to profesjonalnie i porządnie.
Dlaczego każda teoria strategii, zarządzania, sukcesu mieni się jako absolutnie rewolucyjna, przełomowa, jedynie słuszna i skuteczna?
Bo w kakofonii rynku trzeba się przebijać. A przebijanie się przez szum oznacza podkreślanie unikalności i wartości danej koncepcji.
Ile w szkołach zarządzania jest szkoły, a ile fabryki wytwarzającej na masową skalę ujednolicone produkty edukacyjne?
Prawdą jest, że mamy do czynienia z industrializacją szkół biznesu. Ale to nie oznacza, że przestały one być profesjonalne. Po pierwsze, wszystkie dobre szkoły biznesu na świecie koncentrują ogromne środki i ludzi na badaniach. Tak było zawsze w USA. I tak jest teraz w Europie – renoma uczelni zależy od jej potencjału badawczego, a nie od jakości dydaktyki.
Po drugie, każda dobra szkoła buduje własne programy, nasyca je trochę inną treścią i pomysłami, bo jeśli jej program jest zupełnie standardowy, to trudno go sprzedać na rynku. Więc w sumie dobra szkoła biznesu jest podobna do firmy, ale bardziej farmaceutycznej niż huty – mnóstwo wysiłku wkłada w badania, projektuje systematycznie nowe i ciekawe programy nauczania. I ma swoje tradycyjne, masowe produkty niczym witaminy i aspiryny – bo one zawsze są potrzebne.
Krzysztof Obłój
Specjalista z zakresu strategii firmy, wykładowca na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego i w Akademii Leona Koźmińskiego. Ma także duże doświadczenie w zakresie nadzoru korporacyjnego jako przewodniczący lub członek rad nadzorczych spółek publicznych i prywatnych, m.in. PKN Orlen, Prochem i PZU. Stały komentator w mediach posunięć biznesowych.

kup licencję
drukuj z Kyocerą










